Przez dekadę belgijska złota generacja była „najlepszą drużyną, która niczego nie wygrała”. Hazard, De Bruyne, Lukaku, Courtois — nazwiska z najwyższej półki, turnieje zakończone łzami. Trzecie miejsce na Mundialu 2018 — to wciąż najlepszy wynik w historii belgijskiego futbolu. Na Euro 2024 Belgia odpadła w 1/8 finału z Francją po bezbramkowej grze — i to był moment, w którym wielu ekspertów ogłosiło koniec złotej generacji. Ale Kevin De Bruyne wciąż gra. Ma 35 lat, sezon 2025/26 w Manchesterze City był jednym z jego najlepszych — 11 goli i 18 asyst w Premier League. Belgia na Mundialu 2026 to drużyna, która jedzie na turniej z jednym wielkim pytaniem: czy De Bruyne wystarczy?
Odpowiedź wymaga zrozumienia, jak bardzo Belgia się zmieniła. Eden Hazard zakończył karierę w 2023 roku. Romelu Lukaku ma 33 lata i gra w Napoli z formą, która oscyluje między genialną a katastrofalną — 14 goli w Serie A, ale też mecze, w których jest niewidoczny przez 90 minut. Thibaut Courtois w bramce Realu Madryt to wciąż jeden z najlepszych bramkarzy na świecie — 35 lat, ale refleks i pozycja nie zawiodły go jeszcze ani razu. Wokół tych trzech weteranów Belgia zbudowała nowe pokolenie — Jérémy Doku z Manchesteru City (22 lata, najszybszy drybler w Premier League), Amadou Onana z Aston Villi (24 lata, fizycznie dominujący w środku pola), Lois Openda z RB Lipsk (25 lat, 18 goli w Bundeslidze). To pokolenie jest utalentowane, ale niesprawdzone na dużym turnieju.
Kwalifikacje — koniec ery dominacji?
Belgia zakończyła eliminacje na drugim miejscu w grupie — za Anglią. To pierwszy raz od dekady, gdy Belgia nie wygrała grupy eliminacyjnej, i sygnał, że złota generacja straciła blask. 20 punktów w 10 meczach (sześć zwycięstw, dwa remisy, dwie porażki) to bilans, który nie budzi entuzjazmu. Porażka z Anglią 0:2 na Wembley była bolesna — De Bruyne grał, Lukaku grał, a Belgia wyglądała na wolniejszą, mniej kreatywną i mniej niebezpieczną niż w poprzednich cyklach. Bilans bramkowy 18:9 to najgorszy wynik Belgii w eliminacjach od 2010 roku — defensywa, która niegdyś była solidna (Alderweireld, Vertonghen), teraz jest największą słabością kadry.
Taktycznie Domenico Tedesco gra w ustawieniu 3-4-2-1 lub 4-3-3 — zmieniając formację zależnie od rywala. De Bruyne gra jako dziesiątka za napastnikiem, co daje mu swobodę rozgrywania piłki z przestrzeni między liniami. Problem? Gdy De Bruyne nie ma dobrego dnia (co zdarza się częściej niż pięć lat temu), Belgia nie ma planu B — Onana i Tielemans w środku pola są solidni, ale nie potrafią przejąć kreatywnej odpowiedzialności na swoje barki. Na Mundialu ten brak alternatywy może kosztować Belgię kluczowy mecz — bo rywale wiedzą, że wystarczy zamknąć De Bruyne, by wyłączyć całą belgijską ofensywę.
De Bruyne i pytanie: kto po złotej generacji?
De Bruyne na Mundialu 2026 to piłkarz, który wciąż potrafi zagrać podanie, jakiego nie widzi nikt inny na boisku — ale jego ciało ma 35 lat i nie pozwala mu już biegać po 12 kilometrów na mecz. W sezonie 2025/26 De Bruyne grał średnio 72 minuty na mecz w Premier League — mniej niż kiedykolwiek w karierze. Guardiola zarządzał jego minutami z chirurgiczną precyzją — na Mundialu Tedesco będzie musiał robić to samo, co oznacza, że De Bruyne prawdopodobnie nie zagra pełnych 90 minut w każdym meczu grupowym.
Jérémy Doku to najbardziej ekscytujący piłkarz w belgijskiej kadrze — 22 lata, dryblingi, szybkość, zdolność do przejścia przez trzech obrońców w pięć sekund. W Manchesterze City Doku nauczył się dyscypliny taktycznej, której brakowało mu wcześniej — teraz nie tylko drybluje, ale też wraca do obrony i podaje. Na Mundialu Doku może być „cichym bohaterem” Belgii — piłkarzem, który w kluczowym momencie przeskoczy kilka poziomów i rozstrzygnie mecz indywidualną akcją. Lois Openda z RB Lipsk to napastnik, który może zastąpić Lukaku w pierwszym składzie — szybszy, bardziej mobilny, lepiej pressujący. 18 goli w Bundeslidze to dowód, że potrafi strzelać — na Mundialu pytanie, czy potrafi strzelać pod presją turniejową.
Courtois w bramce to kotwica — na nim Belgia buduje pewność siebie w defensywie. Jeśli Courtois jest zdrowy i gra na swoim najwyższym poziomie, belgijska obrona (którą organizuje z tyłu) wygląda na solidniejszą, niż jest na papierze. Problem? Obrońcy. Wout Faes z Leicester City, Zeno Debast z Sportingu Lizbona — żaden z nich nie jest na poziomie Alderweirelda czy Vertonghena z 2018 roku. Na Mundialu ten spadek jakości w defensywie może kosztować Belgię gole — i to prawdopodobnie w decydujących momentach.
Grupa G — Egipt, Iran i Nowa Zelandia
Grupa G wygląda łaskawie. Egipt to najpoważniejszy rywal — Mohamed Salah, choć ma 34 lata, wciąż jest jednym z najlepszych skrzydłowych na świecie. Mecz Belgia–Egipt to starcie De Bruyne kontra Salah — dwóch piłkarzy z Premier League, którzy znają się jak starzy znajomi. Iran gra zorganizowaną defensywę z kontrami — styl, który na Mundialu 2022 sprawił problemy Anglii (2:6, ale dwa gole Iranu to było więcej niż oczekiwano) i prawie pokonał USA. Nowa Zelandia to najsłabszy zespół w grupie — drużyna, która na Mundialu będzie walczyła o honor, nie o awans.
Moja prognoza: Belgia wygrywa grupę G z siedmioma lub dziewięcioma punktami. Egipt zajmuje drugie miejsce. Iran trzecie, Nowa Zelandia czwarte. Kluczowy mecz: Belgia–Egipt — kurs na „obie strzelą” za 1.80 to zakład z wartością, bo obie drużyny mają gwiazdy zdolne do strzelenia z każdej pozycji.
Kursy — Belgia po przecenie
Kurs na zwycięstwo Belgii na Mundialu 2026 wynosi około 20.00 — co implikuje 5% szans na tytuł. Mój model daje Belgii 4-6%, co oznacza, że kurs jest zbliżony do realnej wartości. Belgia za 20.00 to zakład na ostatni taniec De Bruyne’a — ryzykowny, ale z potencjałem na dużą wygraną. Na rynku mundialowym Belgia jest wyceniona niżej niż kiedykolwiek od 2014 roku — co odzwierciedla spadek formy złotej generacji i brak gwarancji, że nowe pokolenie jest gotowe na turniej.
Dla typerów: „Belgia dotrze do ćwierćfinału” za 1.85 to solidny zakład — grupa G jest łatwa. „De Bruyne strzeli lub zaasystuje w każdym meczu grupowym” — rynek, którego nie znajdziesz u każdego bukmachera, ale który ma wartość. „Doku strzeli gola na Mundialu” za 1.80 — Doku na turniejach rośnie i na Euro 2024 był jednym z najlepszych piłkarzy Belgii. Belgia to drużyna na rynki poboczne, nie na tytuł — ale w rynkach pobocznych kryje się realna wartość, szczególnie w zakładach na gole De Bruyne’a i dryblingi Doku.
Ile zostało w złotej generacji?
Moja prognoza: Belgia dotrze do ćwierćfinału i tam zakończy turniej. De Bruyne ma za sobą dekadę na najwyższym poziomie — i nawet jeśli ciało już nie pozwala mu na to co kiedyś, jego umysł wciąż gra na poziomie, którego nie ma nikt inny w belgijskiej kadrze. Ostatni taniec złotej generacji na Mundialu 2026 to historia, którą warto obserwować — bo nawet jeśli nie zakończy się tytułem, De Bruyne zasługuje na pożegnanie godne wielkiego piłkarza. Dla polskich kibiców Belgia to drużyna neutralnego kibica — niemal nikt w Polsce nie ma powodu, by kibicować przeciwko Belgii, a De Bruyne to piłkarz, którego gra przekracza narodowości. Mecze grupy G będą rozgrywane w godzinach wieczornych CEST — idealne na piwo, kupon i mecz z udziałem jednego z najlepszych piłkarzy swojego pokolenia.
